W Zakopanem kalendarz rządzi kuchnią mocniej niż gdzie indziej. Ferie, wakacje i długie weekendy zapełniają Krupówki i centrum gośćmi, którzy szukają stolika od razu, wybierają w biegu i często wracają potem do pensjonatu na Olczy czy w Kościelisku. Poza szczytem ruch spada i zostają mieszkańcy, goście weekendowi oraz ci, którzy przyjechali w góry na dłużej. Lokal przy drodze do Kuźnic albo na Bystrem pracuje jeszcze inaczej: gość przychodzi zmęczony po szlaku i głodny.
Dla kuchni to sprawdzian wydajności. W szczycie liczy się karta, którą zespół wyda przy pełnej sali bez spadku jakości, mise en place przygotowane z zapasem i porcje trzymane w ryzach, bo przy dużej liczbie talerzy każdy nadmiar szybko się sumuje. Poza sezonem trzeba umieć zwolnić i skrócić zamówienia. Do tego zespół często zmienia się co sezon, więc receptury muszą być spisane tak, żeby nowa osoba od pierwszego dnia gotowała tak samo. Od tego zaczynam.
Krupówki i centrumOlczaBystreKuźniceSkibówkiChramcówkiKościeliskoMurzasichlePoroninBiały Dunajec