W Łodzi gastronomia skupia się w kilku miejscach, a mieszka się gdzie indziej. Piotrkowska i Śródmieście żyją z wieczorów, ze studentów, z przyjezdnych na weekend i z ludzi z pobliskich biur. Na Starym Polesiu, blisko centrum, ruch miejski miesza się z sąsiedzkim. Na Retkini, Teofilowie czy Widzewie-Wschodzie gość mieszka kilka przystanków dalej, je obiad w tygodniu, zamawia z dowozem i wraca tam, gdzie zna kartę i cenę.
Dla kuchni centrum i osiedle to dwie różne gry. Przy Piotrkowskiej karta może być bardziej wyrazista, ale musi wytrzymać weekendowy szczyt i spokojny poniedziałek bez wyrzucania towaru. Na osiedlu wygrywa powtarzalność, rozsądna porcja i dowóz, który nie zjada marży. Sporo lokali działa w kamienicach i dawnych budynkach fabrycznych, gdzie zaplecze bywa daleko od sali albo na innym poziomie. Zaczynam od karty, sprzedaży i zdjęć zaplecza, które możesz mi przesłać, zanim przyjadę.
ŚródmieściePiotrkowskaStare PolesieBałuty-CentrumRadogoszczTeofilówRetkiniaKarolewWidzew-WschódOlechów-Janów