Mysłowice leżą między Katowicami, Sosnowcem i Jaworznem, więc mieszkaniec ma restaurację w każdą stronę w kwadrans jazdy. Do lokalu w Centrum, w Brzęczkowicach, na Wesołej czy w Kosztowach przychodzi głównie ktoś z sąsiedztwa: na obiad w tygodniu, na niedzielny obiad z rodziną albo na uroczystość. To gość, który zna smak domowej kuchni śląskiej i od razu wyczuje, że rolada jest sucha, a kluski nie powstały na miejscu.
Konkurencją nie jest tu lokal z tej samej ulicy, tylko cała metropolia. Karta potrzebuje więc jednego wyraźnego powodu, żeby gość został w mieście: dopracowanej klasyki śląskiej, porządnego obiadu dnia albo dań, których sąsiedzi nie robią. Niedzielny obiad i przyjęcia okolicznościowe wymagają osobnej kalkulacji i planu produkcji, bo skupiają pracę kuchni w kilku godzinach. Zaczynam od tego, ile kosztuje porcja, którą gość uzna za uczciwą.
CentrumBrzezinkaBrzęczkowiceJanów MiejskiWesołaKosztowyŁawkiDziećkowiceBończykokolice Trójkąta Trzech Cesarzy