Siedlce mają trzech różnych gości naraz: mieszkańców, którzy są tu przez cały rok i wracają do sprawdzonych miejsc, studentów miejscowej uczelni, którzy jedzą często, ale liczą każdą złotówkę, oraz przejezdnych z trasy na wschód, którzy zatrzymują się raz i chcą zjeść szybko i pewnie. W Śródmieściu te grupy się mieszają, a na Tysiąclecia, Nowym Świecie czy Roskoszy lokal pracuje przede wszystkim dla najbliższych bloków.
Jedna karta rzadko dobrze obsługuje wszystkich trzech. Przejezdny potrzebuje kilku pewnych dań gotowych w kwadrans, student zestawu w przystępnej cenie, a stały gość czegoś, co zmienia się z sezonem. Latem, gdy studenci wyjeżdżają, proporcje jeszcze się przesuwają. Zaczynam od ustalenia, kto realnie utrzymuje salę, i pod niego układam trzon menu. Resztę dokładamy z tych samych produktów, żeby magazyn nie rósł razem z kartą.
ŚródmieścieTysiącleciaNowy ŚwiatRoskoszOgrodyWarszawskaNad ZalewemSkarpaPanoramaSulimów