Start › Blog › Menu i sprzedaż

Menu sezonowe w restauracji: jak zmieniać kartę, żeby goście wracali

Stała karta z czasem przestaje dawać powód do wizyty. Sezonowa rotacja daje świeżość, niższy koszt surowca i gotowy temat do marketingu cztery razy w roku. Jak to zrobić bez przewracania kuchni do góry nogami.

Patryk Guła·szef kuchni, 10 lat w gastronomii·

Kucharz odstawia na pas talerz z pieczoną dynią i kurkami, obok skrzynka sezonowych warzyw

Gość, który był u Ciebie w marcu, zjadł dobrze i wyszedł zadowolony, nie ma w czerwcu żadnego powodu, żeby wrócić. Karta jest ta sama, więc wszystko, co mógł u Ciebie przeżyć, już przeżył. Menu sezonowe rozwiązuje ten problem prościej niż jakakolwiek promocja: co kilka miesięcy dajesz stałym gościom coś nowego, kuchni tańszy i lepszy surowiec, a marketingowi temat, którego nie trzeba wymyślać. Poniżej: co zmieniać, jak często, jak wycenić i jak zrobić z tego wydarzenie.

Czym jest menu sezonowe i czym nie jest

Menu sezonowe to część karty, która zmienia się wraz z dostępnością produktów: kilka dań i napojów opartych na tym, co w danym momencie jest najlepsze i najtańsze, wymienianych cztery do sześciu razy w roku. Nie jest to przebudowa całej karty co kwartał. Stali goście przychodzą po swoje ulubione dania i zabranie im tego jest najszybszym sposobem, żeby ich stracić.

Zdrowa proporcja w większości lokali: stały rdzeń (dania, które sprzedają się cały rok i budują tożsamość) plus sezonowa wkładka z czterema do ośmiu pozycjami. Rdzeń daje przewidywalność, wkładka daje powód do powrotu. Które dania należą do rdzenia, powie Ci inżynieria menu: to Twoje gwiazdy, a nie to, co lubi szef kuchni.

Dlaczego to się opłaca: trzy zyski z jednej zmiany

Powód do powrotu. „Są już szparagi” albo „wróciła gęsina” to komunikat, który działa na stałych gości lepiej niż rabat, bo nie obniża wartości lokalu, tylko ją podnosi. Gość wraca, bo coś przegapi, jeśli nie przyjdzie do końca czerwca.

Niższy koszt surowca. Produkt w szczycie sezonu jest najtańszy i najlepszy jednocześnie. Truskawki w czerwcu, kurki w lipcu, dynia w październiku kosztują ułamek tego, co poza sezonem, więc danie z nich ma niższy food cost przy tej samej cenie w karcie. Jak planować zakupy pod sezon, opisujemy w poradniku o sezonowości w zakupach.

Gotowy temat do marketingu. Najtrudniejsze w social mediach lokalu jest pytanie „o czym dziś napisać”. Sezonowa wkładka odpowiada na nie sama: nowe dania, nowe zdjęcia, nowa rolka, nowy post na wizytówce Google, i tak co kilka miesięcy. Więcej o tym, jak pokazywać kartę w sieci, w artykule o menu w social mediach.

Kalendarz sezonów polskiej kuchni

To orientacyjna mapa, z której możesz zbudować własny rytm. Konkretne daty zależą od regionu i pogody, ale kolejność jest co roku ta sama.

  • Styczeń, luty: kiszonki, kapusta, buraki, korzeniowe, dziczyzna, ryby słodkowodne. Walentynki jako osobne mini-menu.
  • Marzec, kwiecień: pierwsze nowalijki, rzodkiewka, szczypiorek, młody szpinak, jagnięcina i menu wielkanocne.
  • Maj: szparagi, rabarbar, botwinka, pierwsze truskawki pod koniec miesiąca. Najkrótszy i najbardziej wyczekiwany sezon w roku.
  • Czerwiec, lipiec: truskawki, czereśnie, bób, młode ziemniaki, groszek, kurki, ogórki gruntowe, zioła.
  • Sierpień: pomidory w pełni, kukurydza, maliny, borówki, śliwki, papryka, cukinia. Sezon nadmiaru: najtaniej w roku.
  • Wrzesień, październik: grzyby leśne, dynia, jabłka, gruszki, winogrona, kapusta na kiszenie. Początek dań długo gotowanych.
  • Listopad: gęsina na św. Marcina, dziczyzna, kasze, konfitury z jesiennych owoców. Start rezerwacji na wigilie firmowe.
  • Grudzień: karp i ryby, pierogi, kompot z suszu, korzenne przyprawy, menu wigilijne i sylwestrowe.

Do tego kalendarza dołóż napoje: lemoniady i mrożone herbaty latem, grzańce i gorące koktajle zimą, sezonowe kawy jesienią. Kartę napojów rotuje się tak samo, o czym piszemy w poradniku o napojach sezonowych.

Jak często zmieniać i ile pozycji

Cztery zmiany w roku (wiosna, lato, jesień, zima) to minimum, przy którym goście zauważają rytm. Sześć (z osobnymi mini-sezonami na szparagi i grzyby) to wersja dla lokali, które żyją z produktu. Więcej niż osiem zmian rocznie zaczyna męczyć kuchnię i marketing, a goście przestają nadążać.

Liczba pozycji: cztery do ośmiu, w tym co najmniej jedno danie główne, jedna przystawka lub zupa, jeden deser i jeden napój. Mniej niż cztery nie robi wrażenia „nowej karty”, więcej niż osiem rozmywa rdzeń i komplikuje magazyn. Każda pozycja powinna dać się przygotować z tego, co kuchnia już ma w rękach: sezon zmienia surowiec, nie technikę.

Jak wycenić dania sezonowe

Dwa podejścia, oba poprawne, w zależności od celu.

Ta sama cena, wyższa marża. Danie sezonowe wyceniasz na poziomie podobnych pozycji z rdzenia, a niższy koszt surowca w szczycie sezonu zostaje u Ciebie. To wersja dla lokali, które chcą, żeby wkładka poprawiała wynik.

Wyższa cena, produkt jako argument. Szparagi, gęsina, dziczyzna czy pierwsze truskawki mają w głowie gościa wyższą wartość niż „zwykłe” danie, i gość zapłaci więcej, jeśli karta i obsługa to opowiedzą. To wersja dla lokali, które budują pozycję na produkcie. Jak układać ceny, żeby nie kłóciły się z resztą karty, opisujemy w artykule o cenach w menu.

Niezależnie od podejścia: policz food cost każdej sezonowej pozycji przed wpisaniem jej do karty i uwzględnij, że cena surowca w trakcie sezonu spada, a potem rośnie. Danie ze szparagów, które w połowie maja ma świetny koszt, na początku czerwca może go już nie mieć. Wkładka ma datę końca właśnie po to.

Wkładka zamiast nowej karty

Najczęstszy powód, dla którego lokale nie rotują menu, jest prozaiczny: drukowanie nowej karty co trzy miesiące jest drogie i uciążliwe. Rozwiązanie to osobna wkładka: jedna kartka lub mała tabliczka na stole, tablica przy wejściu, osobna sekcja w karcie online i w systemie zamówień. Główna karta zostaje na cały rok, wkładka zmienia się w godzinę.

Wkładka ma jeszcze jedną zaletę: jest widoczna. Nowe dania wpisane między czterdzieści pozycji stałej karty gość przeoczy. Osobna kartka z tytułem „Sezon: szparagi, do 20 czerwca” zostanie zauważona, zanim kelner podejdzie do stolika. Jak zaprojektować ją w spójnym stylu z resztą materiałów, o tym w artykule o projekcie karty menu.

Jak zamienić zmianę karty w wydarzenie

Zmiana wkładki, o której nikt nie wie, to zmarnowana okazja. Prosty schemat, który da się powtarzać co sezon:

  • Tydzień przed: zapowiedź. Zdjęcie surowca (skrzynka szparagów, kosz grzybów) i jedno zdanie: od kiedy. Rolka z kuchni w trakcie prób nowych dań.
  • Dzień startu: zdjęcia gotowych dań, post na wizytówce Google z nową ofertą, aktualizacja karty online, wiadomość do gości, którzy zgodzili się na kontakt, jeśli masz taką bazę.
  • W trakcie: jedno danie tygodniowo pokazane z bliska, historia produktu (skąd, od kogo), opinie gości o nowych pozycjach.
  • Tydzień przed końcem: „ostatni tydzień szparagów”. Termin działa na zwlekających lepiej niż każda zachęta.

Cały ten cykl wpisz do rocznego planu, tak żeby sesja zdjęciowa i treści były gotowe przed startem sezonu, nie w jego trakcie. Pomaga w tym kalendarz marketingowy, a więcej pomysłów na akcje wokół sezonu znajdziesz w tekście o promocji restauracji. Jeśli sezonowa wkładka ma sprzedawać w sieci, potrzebuje dobrych zdjęć: to jeden z najlepszych momentów w roku na sesję foto i wideo, bo cztery sezony to cztery komplety świeżych materiałów.

Błędy, które psują menu sezonowe

  • Sezon z importu. Truskawki w kwietniu z Hiszpanii nie są sezonem, są droższą wersją zwykłej karty. Gość, który zna smak czerwcowej truskawki, wyczuje różnicę.
  • Brak daty końca. Wkładka, która wisi pięć miesięcy, przestaje być sezonowa i staje się rdzeniem, którego nikt nie policzył.
  • Zabieranie ulubionych dań. Sezon dodaje, nie odbiera. Jeśli chcesz coś wycofać z rdzenia, rób to na podstawie sprzedaży, nie kalendarza.
  • Za dużo nowych technik naraz. Osiem dań wymagających nowych procesów w kuchni to gwarancja wolnego serwisu w pierwszym tygodniu, czyli dokładnie wtedy, gdy przychodzi najwięcej ciekawych gości.
  • Cisza w social mediach. Nowa wkładka bez zdjęć i bez zapowiedzi zauważona zostanie tylko przez tych, którzy i tak by przyszli.

Najczęstsze pytania

Jak często zmieniać menu sezonowe w restauracji?

Cztery razy w roku to minimum, przy którym goście zauważają rytm. Sześć zmian, z mini-sezonami na najbardziej wyczekiwane produkty, to wersja dla lokali stawiających na produkt. Częściej niż osiem razy w roku męczy kuchnię i rozmywa komunikację.

Ile dań powinno mieć menu sezonowe?

Cztery do ośmiu pozycji, w tym danie główne, przystawka lub zupa, deser i napój. Mniej nie robi wrażenia nowości, więcej komplikuje magazyn i osłabia stały rdzeń karty.

Czy menu sezonowe obniża food cost?

Zwykle tak, bo produkt w szczycie sezonu jest najtańszy i najlepszy jednocześnie. Warunek: food cost każdej sezonowej pozycji trzeba policzyć przed wpisaniem jej do karty i pamiętać, że cena surowca w trakcie sezonu się zmienia.

Czy trzeba drukować nową kartę przy każdej zmianie?

Nie. Wystarczy osobna wkładka: kartka na stole, tablica, sekcja w karcie online. Główna karta zostaje na cały rok, a wkładka jest lepiej widoczna niż nowe dania wpisane między stałe pozycje.

Podsumowanie

Menu sezonowe to nie moda ani dodatkowa praca dla kuchni, tylko jeden z najtańszych sposobów, żeby stali goście mieli powód wracać, a koszt surowca był niższy. Trzymaj stały rdzeń, dodawaj cztery do ośmiu pozycji na sezon, wyceniaj je po policzeniu food costu, używaj wkładki zamiast nowej karty i rób z każdej zmiany małe wydarzenie z zapowiedzią, startem i datą końca. Cztery takie cykle w roku to cztery powody do powrotu więcej niż ma konkurencja ze stałą kartą.


Chcesz, żeby każdy sezon miał zdjęcia, treści i promocję gotowe przed startem? Układamy kartę razem z kucharzami i prowadzimy komunikację sezonu od zapowiedzi po ostatni tydzień. Umów bezpłatną konsultację.

Czytaj dalej

Co warto zobaczyć dalej

ArtykułInżynieria menuKtóre dania zostają w rdzeniu, a które można rotowaćPoradnikKalendarz marketingowyZaplanuj zapowiedź, start i „ostatni tydzień” z wyprzedzeniemNarzędzieKalkulator food costPolicz koszt każdej sezonowej pozycji przed wpisaniem do kartyPoradnikMenu sezonowe: pełny poradnik z checklistąPoradnikNapoje sezonowePoradnikSezonowość w zakupachArtykułMenu w social mediachArtykułSocial media poza sezonem

Materiały dla naszych klientów

Te kalkulatory i szablony wdrażamy w lokalach, z którymi pracujemy. Pełny dostęp mają nasi klienci.

Chcę dostęp, umów bezpłatną konsultację →
Masz pytanie?

Porozmawiajmy o Twoim lokalu

Chcesz coś z tego wdrożyć u siebie, ale nie wiesz, od czego zacząć? Napisz albo zadzwoń, podpowiemy bez zobowiązań.

Pomożemy wdrożyć

Chcesz, żebyśmy zajęli się tym za Ciebie?

Marketing, foto, social, reklama i obecność online dla Twojego lokalu, kompleksowo.