Dębica to miasto, w którym wielu gości zna się z widzenia. W Centrum jest ruch pieszy i lunch dla ludzi z biur, sklepów i urzędów, ale wieczorem i w weekend je się bliżej domu: na Kępie-Wolicy, na Gawrzyłowej, na osiedlach przy Krakowskiej i Rzeszowskiej. Do tego dochodzą kierowcy zjeżdżający z autostrady, pracownicy firm z okolicy i rodziny, które szukają sali na komunię albo chrzciny. Przypadkowy turysta zdarza się tu rzadko.
Na takim rynku nikt nie wraca z ciekawości, tylko dlatego, że ostatnio było dobrze. Kuchnia musi więc trzymać ten sam poziom w każdy dzień tygodnia, a karta powinna być na tyle krótka, żeby towar się nie starzał, i na tyle żywa, żeby stały gość miał po co przyjść znowu. Duże znaczenie mają przyjęcia okolicznościowe, które potrafią uratować miesiąc, jeśli menu bankietowe jest dobrze policzone. Zaczynam od sprzedaży z ostatnich miesięcy i od rozmowy z kucharzami.
CentrumKępa-WolicaGawrzyłowaKrakowska-PółnocKrakowska-PołudnieRzeszowska-PółnocRzeszowska-PołudnieOsiedle SłoneczneŚwiętosławaMickiewicza