Ruda Śląska powstała z kilku dawnych miejscowości i od strony sali nadal to widać. Gość z Halemby rzadko jedzie na obiad do Orzegowa, a Nowy Bytom i Wirek, choć pełnią rolę centrum, nie ściągają całego miasta. Lokal pracuje więc głównie dla swojej dzielnicy: dla rodzin, dla ludzi wracających ze zmiany, dla tych, którzy zamawiają do domu. W niedzielę wraca śląski obiad i wtedy kuchnia ma najwięcej pracy.
Dzielnicowy gość przychodzi często, więc karta nie może znudzić się po miesiącu, a ceny muszą pasować do codziennego jedzenia, nie do wielkiej okazji. Praca na zmiany przesuwa też godziny ruchu: obiad je się raz o czternastej, raz o siedemnastej. Zaczynam od tego, kiedy naprawdę przychodzą goście, i od dań dnia: jak je planować, żeby korzystały z tych samych produktów co karta i nie zostawiały resztek na koniec tygodnia.
Nowy BytomWirekHalembaKochłowiceBielszowiceGodulaOrzegówChebzieBykowinaRuda