Dąbrowa Górnicza jest rozległa i każda jej część je w innym rytmie. Latem ruch przenosi się nad Pogorię: przychodzą rodziny prosto z plaży, rowerzyści i grupy znajomych, którzy chcą zjeść szybko i bez ceregieli. W Centrum, na Gołonogu i w Mydlicach przez cały rok jedzą mieszkańcy i ludzie z pracy, także ci, którzy kończą zmianę w zakładach przemysłowych. Ząbkowice i Strzemieszyce mają własnych, sąsiedzkich gości, którzy nie jeżdżą na obiad do środka miasta.
Dla kuchni oznacza to dwa różne lata w jednym roku. Sezon nad wodą wymaga krótkiej karty, którą da się wydać szybko przy pełnej sali i która nie zostawia strat, gdy deszcz zepsuje weekend. Poza sezonem gość jest stały i porównuje cenę obiadu z tym, co zna od lat, więc liczy się porcja, powtarzalność i lunch, który zarabia. Zaczynam od tego, ile lokal sprzedaje latem, a ile zimą, i dopiero pod te liczby układam kartę, zamówienia i grafik kuchni.
CentrumGołonógMydliceZąbkowiceStrzemieszyceŁosieńRedenokolice PogoriiPark ZielonaTrzebiesławice