Start › Blog › Marketing i social media

Jak wypromować otwarcie nowej restauracji

Masz jedną szansę na pierwsze wrażenie. Zobacz, jak zbudować szum przed startem, mocno otworzyć i zamienić pierwszą falę gości w stałych bywalców.

Patryk Guła·szef kuchni, 10 lat w gastronomii·

Wieczór otwarcia nowej restauracji, zadowoleni goście przy wejściu

Otwarcie lokalu to jedna z niewielu chwil, gdy masz naturalną uwagę okolicy i tylko jedną szansę na pierwsze wrażenie. Cichy start „bo jakoś to będzie” to zmarnowany potencjał: puste stoliki w pierwszych tygodniach potrafią zniechęcić szybciej niż cokolwiek innego. Dobra wiadomość jest taka, że otwarcie da się zaplanować: od budowania szumu przed startem, przez mocny dzień otwarcia, po zamianę pierwszej fali gości w stałych bywalców.

Otwarcie zaczyna się dwa miesiące przed otwarciem

Najczęstszy błąd przy nowym lokalu polega na tym, że komunikacja zaczyna się w dniu, w którym otwierają się drzwi. Wtedy jest już za późno, bo budowanie zainteresowania wymaga czasu, którego w dniu otwarcia już nie ma.

Lokal, który przez dwa miesiące pokazywał remont, kuchnię i przygotowania, otwiera się z gotową grupą ludzi czekających na ten dzień. Lokal, który zaczyna w dniu otwarcia, przez pierwsze tygodnie liczy na przypadkowych przechodniów.

Jest w tym jeszcze jedna korzyść, mniej oczywista: przygotowania są lepszym materiałem niż gotowy lokal. Ludzie chętnie oglądają, jak coś powstaje, bo widzą postęp i mają poczucie udziału. Otwarty lokal wygląda już tak samo jak każdy inny.

Osiem tygodni przed: fundamenty

Na tym etapie nie chodzi jeszcze o rozgłos, tylko o to, żeby wszystko było gotowe do działania, kiedy nadejdzie moment.

Załóż wizytówkę Google z informacją o zbliżającym się otwarciu. Można to zrobić przed startem i warto, bo profil potrzebuje czasu, żeby się ustabilizować, a Ty od razu jesteś na mapie. Do tego profile w social mediach z docelową nazwą, spójną w każdym miejscu.

Ustal nazwę i podstawy identyfikacji: logo, kolory, sposób mówienia. Poprawianie tego po otwarciu kosztuje wielokrotnie więcej niż ustalenie na spokojnie wcześniej. Pomaga poradnik Marka gastronomiczna oraz USP i pozycjonowanie.

To także moment na policzenie rzeczy, które później będą decydować o przetrwaniu: kosztów, cen i progu rentowności. Zajrzyj do poradników Ile kosztuje otwarcie restauracji i Biznesplan restauracji.

Cztery tygodnie przed: pokaż, że coś się dzieje

Teraz zaczyna się właściwa komunikacja i najlepiej działa najprostsza rzecz: pokazywanie prawdziwych przygotowań.

Remont i zmiany w przestrzeni. Sprzęt, który przyjeżdża. Pierwsze próby dań w kuchni. Zespół, który dołącza. Ty sam, opowiadający, dlaczego to robisz i co chcesz zrobić inaczej niż inni.

To ostatni moment, w którym jest to naturalne i szczere, a nie wyreżyserowane. Nie potrzeba do tego kamery ani sesji, telefon w zupełności wystarczy. Gotowe pomysły na takie wpisy zebrane są w Banku 100 pomysłów na posty.

Równolegle warto zadbać o materiały, które będą potrzebne od pierwszego dnia: zdjęcia dań do wizytówki i menu. Zajmuje się tym nasza sesja foto i wideo.

Dwa tygodnie przed: konkret zamiast zapowiedzi

Od tego momentu ludzie muszą wiedzieć rzeczy praktyczne, bo bez nich nie zaplanują wizyty. Data otwarcia, godziny, adres, menu i ceny.

Szczególnie ceny, bo ich brak jest w tej fazie największym hamulcem. Ktoś zainteresowany nowym miejscem chce wiedzieć, czy to lokal dla niego. Podanie widełek albo pełnego menu odsiewa też osoby, które i tak by nie przyszły, i oszczędza Ci rozczarowań przy stoliku.

Warto również uruchomić możliwość rezerwacji, jeśli lokal na to pozwala, oraz upewnić się, że wizytówka jest kompletna. Jak zbudować kartę, która sprzedaje od pierwszego dnia, opisuje poradnik Karta menu, która sprzedaje, a wycenę sprawdzisz w kalkulatorze food cost.

Miękkie otwarcie: najlepsza decyzja, którą większość pomija

Otwarcie od razu na pełnych obrotach jest kuszące i ryzykowne. Kuchnia i obsługa nigdy wcześniej nie pracowały razem w realnym tempie, a pierwsze dni to jednocześnie moment, w którym powstają opinie widoczne przez kolejne miesiące.

Dlatego warto zrobić kilka dni otwarcia próbnego: dla znajomych, rodziny, sąsiadów, może z ograniczonym menu. Zespół przechodzi wtedy przez realny serwis, wychodzą błędy w organizacji, a Ty poprawiasz je, zanim zobaczą je przypadkowi goście.

To jest też najtańszy sposób na zebranie pierwszych szczerych uwag. Gotową listę rzeczy do oceny znajdziesz w poradniku Tajemniczy gość.

Dzień otwarcia: obsługa ważniejsza od atrakcji

W dniu otwarcia największym ryzykiem nie jest zbyt mała frekwencja, tylko zbyt duża w stosunku do możliwości kuchni. Kolejka, długie czekanie i chaos przy pierwszym kontakcie potrafią zrobić więcej szkody niż pusta sala.

Dlatego lepiej działa spokojne otwarcie z pełną obsadą niż huczne wydarzenie z darmowym jedzeniem, które ściągnie tłum na jeden dzień. Zaplanuj więcej ludzi na zmianie, niż wydaje się potrzebne, ogranicz kartę do pozycji, które kuchnia robi pewnie, i zadbaj o to, żeby ktoś rozmawiał z gośćmi.

Warto tego dnia mieć kogoś, kto robi zdjęcia. Pełna sala w dniu otwarcia to materiał, który pracuje przez kolejne tygodnie.

Pierwszy miesiąc: opinie są teraz najważniejszym zadaniem

To najczęściej marnowany moment w całym procesie. Nowy lokal ma wtedy najwięcej zaciekawionych gości i najmniej opinii, a właśnie te pierwsze opinie ustawiają widoczność na kolejne miesiące.

Proś o nie systematycznie: przy pożegnaniu, kodem QR na rachunku, tabliczką przy kasie. To nie jest natrętne, jeśli gość faktycznie był zadowolony, a różnica między pięcioma a pięćdziesięcioma opiniami po pierwszym miesiącu jest ogromna.

Odpowiadaj na wszystkie, także na te słabsze, bo w nowym lokalu one się zdarzają i to normalne. Sposób, w jaki odpowiadasz, mówi kolejnym gościom więcej niż sama ocena. Więcej w poradniku Opinie, NPS i reputacja.

Nie zaczynaj od dużych rabatów

Kusi, żeby przyciągnąć pierwszych gości mocną promocją. Problem w tym, że rabat na start przyciąga ludzi szukających okazji, a nie ludzi szukających Twojego lokalu, a to dwie różne grupy.

Dodatkowo ustawiasz sobie punkt odniesienia. Gość, który poznał Twój lokal po cenie obniżonej o trzydzieści procent, uzna normalną cenę za podwyżkę. Odbudowanie tego trwa dłużej niż zdobycie nowych gości.

Zamiast rabatu lepiej działa dodana wartość: kawa albo deser do zestawu, mały poczęstunek na powitanie, coś, czego nie ma w codziennej ofercie. Koszt bywa podobny, a cena pozostaje nienaruszona. Podejście do cen opisuje poradnik Ceny i podwyżki bez utraty gości.

Pierwsze trzy miesiące: zamień falę w stałych gości

Zainteresowanie nowością jest krótkie. Po kilku tygodniach ciekawscy już byli, a lokal zaczyna żyć z tego, ilu z nich wróciło. To moment, w którym rozstrzyga się, czy otwarcie było sukcesem.

Dlatego po pierwszej fali priorytet przesuwa się z przyciągania na zatrzymywanie: powtarzalność jakości, rozpoznawanie stałych gości, powody do powrotu, pierwsza zmiana w karcie. Mechanikę powrotów rozkłada poradnik Jak sprawić, żeby gość wracał, a wartość takiego gościa policzysz w kalkulatorze wartości gościa.

To także moment na pierwsze uczciwe podsumowanie liczb: co się sprzedaje, co zalega, gdzie ucieka marża. Pomoże Mini-audyt menu oraz poradnik 5 błędów, które zjadają zysk.

Najczęstsze błędy przy otwarciu

Cztery wracają najczęściej. Start komunikacji w dniu otwarcia, czyli zmarnowanie najlepszego materiału, jakim są przygotowania. Zbyt szerokie menu na początek, którego nowa kuchnia nie udźwignie powtarzalnie. Brak proszenia o opinie w miesiącu, w którym byłoby to najłatwiejsze. I huczne otwarcie ponad możliwości obsługi, które zamienia ciekawość w rozczarowanie.

Więcej pułapek, o których nikt nie uprzedza, zebraliśmy w poradniku Czego nikt Ci nie mówi przed otwarciem.

Podsumowanie

Dobre otwarcie to nie jeden dzień, tylko około pięciu miesięcy pracy: dwa przed i trzy po. Przed otwarciem budujesz zainteresowanie, pokazując przygotowania, bo to najlepszy materiał, jaki kiedykolwiek będziesz mieć. W dniu otwarcia stawiasz na sprawną obsługę, nie na atrakcje. A po otwarciu zbierasz opinie, bo te pierwsze ustawiają Twoją widoczność na długo.

Jeden ruch, jeśli otwierasz się w najbliższych tygodniach: załóż wizytówkę Google już dziś, nawet jeśli lokal jeszcze nie działa. To jedyna rzecz z tej listy, której nie da się nadrobić czasem.


Otwierasz lokal? Zbudujemy komunikację przed startem, zrobimy zdjęcia i ustawimy widoczność, żeby pierwszy dzień nie był pierwszym dniem promocji. Umów bezpłatną konsultację.

Czytaj dalej

Co warto zobaczyć dalej

PoradnikWizytówka GoogleWizytówka Google, która ściąga gości z mapPoradnikBank 100 pomysłów100 gotowych pomysłów na postyNarzędzieKalkulator stratyNarzędzieAudyt onlineArtykułHarmonogram otwarcia lokaluArtykułPrzewodnik po marketinguPoradnikKalendarz marketingowyUsługaZobacz nasze usługi

Materiały dla naszych klientów

Te kalkulatory i szablony wdrażamy w lokalach, z którymi pracujemy. Pełny dostęp mają nasi klienci.

Chcę dostęp, umów bezpłatną konsultację →
Masz pytanie?

Porozmawiajmy o Twoim lokalu

Chcesz coś z tego wdrożyć u siebie, ale nie wiesz, od czego zacząć? Napisz albo zadzwoń, podpowiemy bez zobowiązań.

Pomożemy wdrożyć

Chcesz, żebyśmy zajęli się tym za Ciebie?

Marketing, foto, social, reklama i obecność online dla Twojego lokalu, kompleksowo.