Zamiast obiecanek pokazujemy, co dokładnie zrobiliśmy w lokalu, dlaczego akurat tak i co z tego zostało na dłużej. Każde wdrożenie opisujemy krok po kroku, razem z tym, czego w nim nie ma.
Dwa wdrożenia w tej samej restauracji, zrobione z dwóch zupełnie różnych okazji. Oba pokazują to samo podejście: szukamy drogi, która zostawia po sobie coś trwałego.
Przewodnik pierwszy raz objął całą Polskę, więc zgłosiliśmy lokal, zanim zrobił to ktoś inny. Aurora jest pierwszą restauracją z Tarnowa w jego historii, a po ogłoszeniu wyników nazwa lokalu pojawiła się w 17 publikacji.
Przeczytaj case study →
Analiza i anonimowa ankieta w mieście dały motywy, które realnie zapełniają salę. Trzy lata imprez zamieniliśmy w 88 adresów, które ściągają gości z wyszukiwarki przez cały rok.
Przeczytaj case study →Prowadzenie profilu i puszczanie reklam to podstawa, którą zrobi każdy. Różnica zaczyna się tam, gdzie ktoś szuka dla konkretnego lokalu każdej możliwej drogi: okazji w kalendarzu, tematu, którego brakuje w mieście, zmiany zasad w branży, przewodnika, lokalnego medium. Potem pilnuje, żeby po każdej takiej akcji coś zostało.
Analiza okolicy i konkurencji, zapytania wpisywane w Twoim mieście, kalendarz na najbliższe miesiące i to, co właśnie zmienia się w branży. Czasem dochodzi ankieta wśród mieszkańców.
Zdjęcia, karta, strona, wizytówka. Okazje mają krótkie terminy, a lokal z nieaktualnymi materiałami po prostu w nie nie wchodzi.
Koncept, grafika, posty, wydarzenie, reklama albo zgłoszenie tam, gdzie trzeba. To część, którą widać od razu.
Raz będzie to podstrona i archiwum, które ściągają ludzi z wyszukiwarki. Innym razem publikacje w mediach i wpis, którego nie da się kupić. Jedno i drugie pracuje po akcji.
Umów bezpłatną konsultację. Przejdziemy przez to, co już robisz, przez kalendarz na najbliższe miesiące i przez to, co akurat dzieje się w branży. Zwykle znajduje się tam więcej niż jedna rzecz do wykorzystania.