Prowadzimy kampanie na Facebooku, Instagramie i w Google, nastawione na lokalnych gości i mierzony zwrot. Dobre kreacje, trafne targetowanie i pomiar, dzięki któremu wiesz, co realnie działa.
Kampanie na Facebooku, Instagramie i w Google: nastawione na lokalnych gości i realny cel, z pomiarem od pierwszego dnia. Nie „podbijamy postów”; prowadzimy kampanie.
Reklama zaczyna się od pytania „po co”, a nie „za ile”. Cel decyduje o wszystkim, co dalej.
Ustalamy, co ma się wydarzyć: rezerwacje, zamówienia, ruch w lokalu.
Przygotowujemy reklamy i kierujemy je do gości w Twojej okolicy. Promień ustawiamy pod lokal, nie pod miasto: jak rozkłada się to w największym mieście w kraju, opisaliśmy osobno na stronie marketing restauracji w Warszawie.
Odpalamy kampanię z pikselem: od razu widać, co się dzieje.
Przesuwamy budżet do tego, co realnie przynosi gości.
Na bieżącoKilka twardych liczb, które tłumaczą, dlaczego płatna reklama Meta i Google jest dziś najkrótszą drogą do lokalnego gościa.
Na czerwono, ilu Polaków dosięgniesz reklamą na Facebooku i Instagramie. Na szaro: cała pula odbiorców w kraju, dla porównania skali.
Źródła: zasięg reklamowy Facebooka (18,7 mln = 48,6%) i Instagrama (11,3 mln), użytkownicy social (29,0 mln) i internetu (34,5 mln) w Polsce, DataReportal „Digital 2025: Poland” (styczeń 2025). CPM reklamy Meta w segmencie „Jedzenie i żywność” 1,67 zł, Sotrender (2024). Lokalny popyt 80% / 49%, SOCi (2024) / BrightLocal (2025). Wybór restauracji przez social 67%, TouchBistro / Harris Poll (2025). Oczekiwanie zdjęć 84%, Toast (2024). „+93% akcji” dla topowych wyników lokalnych, SOCi.
Reklama to ten sam branding, tylko skierowany dokładnie do ludzi, którzy realnie mogą do Ciebie zajrzeć. Przy średniej stawce CPM 1,67 zł budżet 500–1000 zł miesięcznie to rzędu 300–600 tys. wyświetleń na Facebooku i Instagramie, u gości z Twojej okolicy, a nie u przypadkowej widowni z całej Polski. Przy wąskim targetowaniu lokalnym stawka rośnie, więc konkretną liczbę podajemy po ustawieniu grupy odbiorców. A efekt mierzymy co do złotówki: ile kosztuje pozyskanie gościa i czy budżet się zwraca.
Ktoś zobaczył Twoją reklamę, wszedł na profil albo na stronę, ale jeszcze nie zarezerwował? Pokazujemy mu ją jeszcze raz. Decyzja „gdzie zjeść” rzadko zapada za pierwszym razem, więc wracamy dokładnie do tych osób, które już Cię poznały: na Facebooku, Instagramie i w Google. To właśnie te powtórki najczęściej zamieniają się w wizytę.
Kreacje i materiały z realnych kampanii dla lokali.
Reklama to nie loteria. To budżet, który da się rozliczyć.
Ustawiamy pomiar, patrzymy na koszt pozyskania gościa i przesuwamy pieniądze tam, gdzie wracają. Reszta to kreacja, która zatrzymuje wzrok.
Buduje świadomość i domyka zamiar: sprowadza do lokalu tego, kto już myśli o jedzeniu.
Umów bezpłatną konsultację, dobierzemy kanały i budżet do Twoich celów.